Sytuacja na rynku kryptowalut wraca do normy?

Dla wielu inwestorów z całą pewnością nie były to spokojne święta. Traderzy lokujący swój kapitał w kryptowaluty na pewno mieli spore problemy by nie zaglądać co chwila do swojego telefonu. Spadki z ostatniego tygodnia dały wielką szansę na zakupienie najważniejszych kryptowalut za niewielką ceną. Należało jedynie wierzyć w odbicia, które przywrócą kryptowaluty na dawny poziom. Jak sytuacja prezentuje się obecnie? Po gwałtownych spadkach rzeczywiście nastały wzrosty i delikatny marsz w kierunku dawnych wartości. Jednak do odrobienie strat jeszcze sporo brakuje.

Wartość Bitcoina oscyluje w granicy 15-16 tysięcy dolarów. Od piątku notujemy więc wzrost z poziomu 11 tysięcy. Jednakże do poziomu przed spadkiem wciąż brakuje bardzo dużo, bo aż cztery tysiące dolarów. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku innych najważniejszych kryptowalut. Zarówno IOTA, Litecoin, Dash, Ethereum oraz Ripple zwyżkują, ale tylko ostatnia z tych walut cyfrowych zdołała odrobić straty z nawiązką. Należy jednak powiedzieć, że Ripple na ostatnich spadkach nie stracił dużo, dlatego też, w tym przypadku nie mamy do czynienia z dużymi zmianami.

Czego nauczyły nas ostatnie spadki na rynku kryptowalut? Przede wszystkim ponownie mieliśmy okazje uświadomić sobie, z jak dużym ryzykiem mamy na co dzień. Wielu ekspertów zgodnie ostrzega przed dużym niebezpieczeństwem utraty kapitału. I rzeczywiście, mieliśmy do czynienia z czarnym piątkiem na rynku walut cyfrowych. Choć sytuacja powoli wraca do normy, musimy pamiętać, że wielu inwestorów obserwuje obecną sytuację z jeszcze większą irytacją. Traderzy bez odpowiedniego zabezpieczenia depozytowego byli zmuszeni zamknąć pozycje jeszcze przed odbiciem.

Wydaje się, że sytuacja powoli wraca do normy. Eksperci przewidują, że w kolejnych dniach utrzyma się stabilny trend wzrostowy, ale kryptowaluty nie osiągną wartości przed spadku do Nowego Roku. Na ten moment rozsądne wydają się inwestycje długoterminowe o ile nasz broker nie potrąca dużych prowizji za utrzymanie otwartych pozycji przez kolejne dni. Natomiast trend wzrostowy będzie co jakiś czas naznaczony chwilowymi spadkami. Wielu inwestorów zmieniło taktykę inwestowania w kryptowaluty stawiając teraz na niższe, ale pewne zyski.

O tym jak nieprzewidywalne są kryptowaluty świadczą reakcje mediów na ostatnie spadki. Znane portale pisały o sporym załamaniu, ale tylko nieliczne serwisy zdecydowały się na użycie określenia „bańka pękła”. No cóż, nie zanosi się aby w najbliższym czasie rzeczywiście nastąpił definitywny koniec. Rozwijająca się sieć blockchain, rosnąca ilość płatności przy użyciu kryptowalut, a także wsparcie ze strony znanych koncernów technologicznych jest odpowiednim zabezpieczeniem.

Wnioski nasuwają się jednak same. Jeżeli ktoś pragnie inwestować w kryptowaluty za pośrednictwem brokera Forex, w tym celu musi dysponować sporym kapitałem. Inaczej chwilowe spadki są w stanie spowodować zbyt duże straty oraz konieczność zamknięcia otwartych pozycji jako zabezpieczenie przed saldem ujemnym. O tym przekonała się niezliczona ilość początkujących traderów, którzy na fazie popularności zainwestowali cały swój kapitał nie mając świadomości ogromnego zagrożenia.

Tak drastyczne spadki były niczym innym jak reakcją łańcuchową. Po silnych wzrostach większość inwestorów znających rynek spodziewało się rychłej korekty. Duże spadki zapoczątkowały masową wyprzedaż kryptowalut, co ciągnęło kurs coraz niżej. To niestety sprawiło, że mnóstwo osób straciło zaufanie do rynku Forex i nigdy więcej nie skorzysta ze świata dającego tak duże możliwości. I choć współczujemy wszystkim osobom, które teraz muszą patrzeć na odbicie kryptowalut po straceniu całego kapitału, większość ekspertów robi wszystko by przestrzegać traderów przed dużym ryzykiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *