Początek tygodnia na rynku Forex, co nas czeka?

W poniedziałek urlopowo i sielankowo. Inwestorzy stawiający na dolara kanadyjskiego oraz na japońskie jeny, dzisiaj mają wolne. Oba rynki w poniedziałek będą nieaktywne. W przypadku Kanady ze względu na Święto Dziękczynienia, Japończycy obchodzą natomiast święto sportu. Z racji na brak szczególnie ważnych wydarzeń polityczno-gospodarczych w weekend, wolumeny startują bardzo powoli, utrzymując swój poziom z zakończenia piątkowej sesji.

Oczywiście bardzo interesująco zapowiadają się zmiany wartości funta brytyjskiego, a także euro w związku z zaplanowanym na poniedziałek spotkaniem premier Wielkiej Brytanii, Theresy May z przedstawicielami najważniejszych przedsiębiorstw. Tematem spotkania będzie oczywiście Brexit. A takie spotkania niemal zawsze kończą się wnioskami, które wpływają na poziom dwóch arcyważnych europejskich walut. Co ciekawe, zazwyczaj negatywnie za równo na funta jak i euro.

Brytyjczycy w czerwcu zagłosowali w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej, choć przewaga głosów była niewielka: 52% do 42%. Na odpowiedź rynków nie trzeba było długo czekać. Spadła zarówno waluta euro i jest to całkowicie zrozumiałe, zważając, że strata tak ważnego państwa dla Unii Europejskiej będzie oznaczało duże straty. Jednakże, spadła także wartość funta brytyjskiego, co oznacza, że większość inwestorów nie zgadza się z opinią, że Wielkiej Brytanii będzie żyło się lepiej bez Unii Europejskiej. Ostatecznie, ten kraj także był beneficjentem wielu dofinansowań.

Choć od czerwca minęło już bardzo dużo czasu, Brytyjczycy wciąż zwlekają z konkretnymi decyzjami. Coraz częściej pojawiają się głowy o konieczności podjęcia dialogu z Unią, w celu renegocjowania warunków przynależności Wielkiej Brytanii do Unii. Co zrozumiałe, politycy chcieliby zachować korzyści płynące z przynależności do Wspólnoty Europejskiej, ale odrzucić niekorzystne punkty umowy. Bardzo wygodne. Brytyjczycy zawsze potrafili się ustawić. Tyle tylko, że na ten są w coraz gorszej sytuacji. Brak reakcji spotyka się z dużym niezadowoleniem osób popierających odejście z Unii jak również, i przede wszystkim, przedsiębiorców.

To oni znajdują się w najgorszym położeniu. Nie mając żadnych kolejnych informacji na temat dalszych posunięć swojego kraju, nie są w stanie przygotować planów dalszego rozwoju i snuć wizji na kolejny, 2018 rok. Brakuje potwierdzonych umów handlowych na linii Londyn – Bruksela, sytuacja polityczna jest coraz bardziej niestabilna. Dla inwestorów i przedsiębiorców jest to wyjątkowo niekorzystne środowisko do działania. Dlatego też, najważniejsze, brytyjskie przedsiębiorstwa: HSBC, GlaxoSmithKline, Morgan Stanley, Vodafone oraz wiele innych firm, na dzisiejszym spotkaniu z Theresą May będą domagali się klarownych odpowiedzi. Trwanie w niepewności dla tak wielkich korporacji jest niedopuszczalne. Od efektów dzisiejszych rozmów zależeć będą najbliższe zmiany wartości euro i funta brytyjskiego, dlatego warto na bieżąco monitorować sytuacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *