Inwestowanie w kryptowaluty – czy to się opłaca?

Czy teza: niektórzy zostali milionerami dzięki Bitcoinowi jest prawdziwa? Przekonajmy się. Załóżmy, że kilka lat temu zainwestowałeś 1300 PLN w Bitcoin na rynku Forex. Aktualna cena kryptowaluty wnosiła 130 PLN. Zakupiłeś więc 10 Bitcoinów. W czystej inwestycji bez dźwigni finansowej zarobiłeś 300,000 PLN. Z lewarem 1:5 Twój zysk to półtora miliona złotych. Tak, takie sytuacje naprawdę się zdarzały. Mało tego, niektórzy inwestowali znacznie więcej i z większymi dźwigniami finansowymi.

Jak sytuacja wygląda dzisiaj? 1 Bitcoin – 35,119 PLN, 1 Ethereum – 108 PLN, 1 Litecoin – 326 PLN, 1 Monero – 551 PLN. A wzrosty wciąż idą w górę. Bitcoin przebija kolejne rekordy i być moźe niedługo przekroczy granicę 40,000 PLN. Dlatego też, tak wiele osób upatruje w tym ogromną szansę na zanotowanie zysków. Należy jednak zdać sobie sprawę, że rynek kryptowalut to nie tylko ogromne zyski, ale także duże ryzyko, o czym przekonują specjaliści nazywając kryptowaluty wielki bańkami spekulacyjnymi. Jednak pozytywne nastawienie inwestorów wciąż rośnie.

Kryptowaluty nie są wydawane przez żadną mennicę, nie są sterowane przez komisję nadzoru finansowego. Nie podlegają żadnemu krajowi. Efekt – możliwe wzrosty są nieograniczone. Progi 20% w ciągu tygodnia? Żaden problem. Bitcoin udowadnia, że regularne skoki wartości to w przypadku kryptowalut coś całkowicie normalnego. Jest druga strona medalu, rewers kryptowaluty. Brak kontroli sprawia, że dramatyczne spadki, które jak na razie się nie zdarzają, również są możliwe. Szczególnie gdy pęknie spekulacyjna bańka. Na to się jednak nie zanosi w najbliższej przyszłości.

A zatem, coraz większa liczba brokerów udostępnia możliwość inwestowania w kryptowaluty. Najczęściej od 0,10 wolumenu, co w przypadku Bitcoina jest równoznaczne z posiadaniem przynajmniej 3,500 PLN wolnych środków na inwestycje. Jednak te wzrosty są po prostu oszałamiające. Chociażby Moneto, które zanotowało przez ostatni tydzień wzrost o ponad 35%. Nie trzeba dodawać, że posiadanie wysokiej dźwigni finansowej równa się niewiarygodnym zyskom, które są praktycznie niemożliwe w innych gałęziach inwestycyjnych.

A zatem, inwestowanie w kryptowaluty opłaca się. Jednakże istnieje podstawowy warunek, który musi zostać spełniony aby takie inwestycje miały sens: W kryptowaluty inwestujesz tylko tyle, ile jesteś gotów stracić. Nie oczekujesz olbrzymich zysków. Otwierasz pozycję długoterminową i zapominasz o sprawie licząc, że w najbliższej przyszłości wzrosty będą kontynuowane. Masz jednak świadomość, że sytuacja może się zmienić, a bańki spekulacyjne pękną z dużym hukiem. Jednakże zainwestowałeś „zaskórniak”, dodatkowe pieniądze, które w danym momencie nie były Ci potrzebne. I liczysz się z tym, że być może nigdy ich nie odzyskasz.

O tym jak działają dźwignie finansowe nie musimy chyba przypominać. W naszych obszernych poradnikach dowiesz się wszystkiego o rozsądnym dobieraniu lewara. W kontekście kryptowalut, stwarzają one niewyobrażalne możliwości budowania ogromnego kapitału. Stwarzają również zagrożenie utraty wszystkich zainwestowanych środków. Jednakże, jeżeli byliśmy gotowi stracić to co zainwestowaliśmy, jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać ten potencjał.

Dlatego też, należy uzmysłowić sobie działanie kryptowalut, aby odkryć, w jakich sytuacjach są one rzeczywiście opłacalne. A podstawowym warunkiem jest zrozumienie, że kryptowaluty to nie tylko szansa i zagrożenie. To podróż niesprawdzoną kolejką górską. Być może dotrzesz na szczyt, a być może spadniesz w przepaść. Tego nie wie nikt, ponieważ eksperci mają rację, kryptowaluty to bańki spekulacyjne, które wcześniej czy później pękną. To nieuniknione. Pozostaje więc kwestia trafienia w moment i wykorzystania tego co dają nam kryptowaluty.

Jakie waluty elektroniczne cieszą się największą popularnością? Po za Bitcoinem, mamy także: Ethereum, Moneto, Litecoin, Zcash, Ripple, Dash oraz wiele, wiele innych. Jak zacząć inwestycje? To bardzo proste. Wystarczy wybrać brokera umożliwiającego zakup kryptowalut oraz otworzyć pozycje. Para walutowa przy tak ogromnych wzrostach kryptowalut nie ma większego wyboru, najczęściej spotyka się jednak kryptowaluty z dolarem amerykańskim jako walutą kwotową. Spadki dolara, które obecnie zdarzają się dosyć często, są dobrą okazją do powiększenia zysków. Niezłą alternatywą jest również funt brytyjski, dopóki nie zakończy się zamieszanie związane z Brexitem.

Co ważne: Nie śledź swoich postępów i zysków. Możesz dokładać pieniądze, ale nie sprawdzaj notowań wcześniej niż sobie to założyłeś. Ktoś powie, że to głupie, w końcu może nastąpić załamanie. Owszem, wtedy stracisz to, co byłeś gotowy stracić. Notowań nie warto sprawdzać z ważnego punktu. Postaw się na miejscu traderów dwa lata temu. Wzrosty Bitcoina o niebagatelne kwoty. 130 PLN nagle zmieniło się w 1000 PLN. Następnie w 10000 PLN. Teraz mamy już 35000 PLN. Jesteś w stanie z pełną gwarancją założyć, że w sytuacji pierwszych wzrostów przy wartości 1000 PLN nie zamknął byś pozycji? I nie stracił szansy na tak ogromne zyski w dłuższej perspektywie?

To jest największa przeszkoda w inwestowaniu w kryptowaluty. Nie wiadomo gdzie leży górna granica, której nie da się przekroczyć. Bariera, od której kryptowaluty odbiją się jak od ściany i zaczną pikować w dół. Z tego właśnie względu mówimy o rosnących bańkach spekulacyjnych. Dlatego też, traderzy inwestujący w kryptowaluty muszą mieć swoje przykazania. Zakładać, na jaki czas otwierają pozycję. Określić, jaki zysk będzie dla nich satysfakcjonujący. A po decyzji o wycofaniu środków cieszyć się tym, co udało się zyskać. Bez odczuwania rozczarowania na widok kolejnych wzrostów. Każdy zysk jest sukcesem na tak niestabilnym rynku opierającym się wyłącznie na nastawieniu inwestorów. To głównie oni dyktują warunki i określają zachowanie kryptowalut.

Oczywiście wpływ mają również nowe technologie takie jak Blockchain. Kursy kryptowalut są także dyktowane przez popyt, który na ten moment jest bardzo duży ze względu na coraz większe możliwości związane z wygodnymi płatnościami internetowymi obsługującymi kryptowaluty. To utwierdza nas w przekonaniu, że waluty internetowe w najbliższym czasie będą rosnąć. Jednakże żadne analizy nie są w stanie oszacować, kiedy szalony pęd byka zostanie wyhamowany.

Oczywiście istnieje również inna forma inwestycji w kryptowaluty. Wymaga ona jednak sporego nakładu funduszy. Możemy bowiem zakupić wydajną koparkę i samemu zacząć wydobywać kryptowaluty. Szacuje się, że przy odpowiednim wyborze modelu, koszt zakupu (często przekraczający 20,000 PLN) może się zwrócić nawet po upływie pół roku. Później koparka zacznie przynosić bardzo duże zyski. Oczywiście pod warunkiem, że koniunktura się utrzyma. Ewentualne pęknięcie bańki sprawi, że jedynym rozwiązaniem będzie zdemontowanie koparki na części i sprzedaż komponentów prawdopodobnie z dużą stratą. Szczególnie, gdy jesteśmy uczciwi i poinformujemy kupców skąd pochodzą dane części. Jak wiadomo, koparki podlegają bardzo dużym obciążeniom związanym z mocą obliczeniową. Co za tym idzie, ich żywotność spada dużo szybciej niż w przypadku komponentów zawartych w naszych komputerach osobistych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *