Czy Polacy interesują się finansami i inwestycjami?

W naszym kraju wciąż panuje wiele uprzedzeń oraz stereotypów dotyczących giełdy oraz świata finansów. To nie może dziwić. Kilkadziesiąt lat ustroju komunistycznego w Polsce odcisnęło piętno, które będzie widoczne jeszcze przez jakiś czas. W tym okresie ludzie nie mieli szansy dowiedzieć się niczego o nowoczesnej bankowości. Oszczędności były natomiast upychane do przysłowiowej skarpety. Po 1989 roku sytuacja nieznacznie uległa zmianie. Ale tylko nieznacznie.

Gdy Polska stała się wolnym krajem, a kolejne banki kusiły potencjalnych klientów coraz to atrakcyjniejszymi ofertami, wiele osób twierdziło, że nigdy nie odda swoich pieniędzy do banków, ponieważ „mogą zniknąć”. Taki pogląd wciąż wyznają niektóre osoby w starszym wieku. Niemniej jednak, sytuacja stopniowo się polepsza. W naszym kraju coraz więcej osób interesuje się inwestycjami jako bardziej efektywnym sposobem oszczędzania.

Mamy wiele darmowych kursów, książek oraz programów, które tłumaczą wszystkie podstawy jakie należy znać przed wejściem na rynek finansowy. Dlatego też, osoby młode korzystają z dobrobytu Internetu i uczą się nowych rzeczy. Często dopiero po studiach. To dziwić nie może, ponieważ program nauczania w naszym kraju po prostu leży. O ile studenci ekonomii oraz kierunków związanych z finansami bez problemu nauczą się tam wszystkich pojęć oraz podstaw rządzących rynkiem, o tyle pozostałe osoby nie mają na to szans.

Liceum? Od lat trwa debata nad tym, że program nauczania jest zbyt rozdęty i brakuje miejsca na naprawdę ważne kwestie. W niewielu szkołach obecne są przedmioty, które uczą konstruktywnej wiedzy na temat finansów. W efekcie mamy wielu pełnoletnich ludzi, którzy nie potrafią wypełnić Pit-a, nie wiedzą nic na temat podstaw handlu nieruchomościami (z ruchomościami i sprzedażą auta też są problemy), nie mówiąc już nic na temat inwestycji.

Ostatnie badania przeprowadzone przez FinAI® dowodzą, że sytuacja nie należy do najlepszych. Ponad połowa ankietowanych przyznała, że nie rozumie języka finansowego i należałoby uprościć formalności. Owszem, biurokracji u nas nie brakuje, ale podstawowe kwestie z obszaru finansów nie wymagają specjalistycznej wiedzy. Rzecz w tym, że nauczą się tego tylko osoby chętne, które chcą pogłębić swoją wiedzę. Najwyższa pora by przemyśleć sytuację.

Natomiast inwestycje i finanse? No cóż, podobnie jak w powyższym akapicie. Wszystkie osoby chętne nauczą się za darmo wszystkiego co potrzebne w publikacjach internetowych. Reszta osób pozostanie nieoświecona i jest to duża strata, która mocno ogranicza rynek, a przede wszystkim, wielu ludziom odbiera realną szansę na poprawienie swojego budżetu poprzez inwestycje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *